staahoo

Wpisy

  • wtorek, 26 października 2010
  • poniedziałek, 25 października 2010
    • Opuszczone

      Niedzielny poranek 24 października 2010 objawił się jako pochmurny i miejscami straszący kroplami deszczu. Nic to jednak. Zdecydowaliśmy się na jazdę i dobrze się stało, że nie ugrzęźliśmy w domach. Niby dosyć ostro wiało z południa, ale było przy tym stosunkowo ciepło więć jechało się dobrze, a czasem nawet z wiatrem. Krajobraz typowo jesienny. Na bocznych drogach asfalt gładki, zdecydowanie gładszy niż na ulicach mojej kochanej Łodzi.

      Na trasie dwukrotnie zatrzymałem się przy opuszczonych wiejskich siedliskach. Cisza w nich okrutna i smutek....  

      01

      02

      03

      04

      05

      Na nieco dłużej zatrzymaliśmy się pod marketem w Ozorkowie. Przez ulice obserwowaliśmy ozorkowskiego królika. Tak nam upłynęły chwile oczekiwania na Yaroo, z którym dokończyliśmy niedzielną wycieczkę.

      06

      104 km

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Opuszczone”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 października 2010 23:11
    • Przez Kalonkę

      W sobotę, 23 października 2010 mimo, że wolnego czasu miałem niewiele postanowiłem ekspresowo pośmigać na rowerze. Pięćdziesiąt trzy kilometry, które przejechałem wystarczyły aby pokonany w tym roku łączny dystans przekroczył pięć tysięcy kilometrów. Z DK nr 14 skręciłem w ulicę Okólną i ostatecznie wylądowałem na ciągle paskudnej nawierzchniowo ulicy Aksamitnej. Jakoś dotłukłem się do asfaltowego krótkiego podjazdu w Kalonce. Rzuciłem okiem na odnowioną kapliczkę i wkrótce natknąłem się na kolarkę pochyloną nad szosową Meridą, o czym kilka zdań w notce na bikestats. Ostatecznie przez Borchówkę, Sierżnię i Lipkę dojechałem do Strykowa, a potem ze sosnowieckiego ronda pognałem w kierunku Zgierza. I to tyle o sobotnim wypadzie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Przez Kalonkę”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 października 2010 22:18
  • środa, 20 października 2010
    • Kiedyś w Lipce

      Pani_architekt, która skomentowała wpis Teraz Nagawki przypomniała mi, że w pewien październikowy dzień w 2008 roku  zatrzymałem się w Lipce i fotografowałem tamtejszy kościół mariawicki i drewniany dom parafialny. Mariawicka plebania w Lipce ilekroć przejeżdzaliśmy rowerami przez wieś kierując się do Brzezin bądź Dmosina i dalej, swoim wyglądem robiła na mnie szczególne wrażenie. Drewniane ciało budynku tchnęło tajemniczością.

      01

      02

      03

      04

      Tego budynku już nie ma w Lipce. W 2010 roku został rozebrany i przeniesiony do Nagawek, gdzie powstaje skansen. Prawdopodobnie w nowostarym kształcie będzie do obejrzenia w 2011 roku. 

      05

      06

      07

      Parafia pw Matki Boskiej Szkaplerznej i św. Wojciecha, Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w Lipce (10.2007)

      08

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kiedyś w Lipce”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      środa, 20 października 2010 23:00
  • poniedziałek, 18 października 2010
    • Teraz Nagawki

      Niedziela 17.10.2010

      Lajtowy niedzielny wypad do Nagawek w niezmiennym rowerowym trio przy wietrze 3-4 °B. Ubrałem sie zbyt lekko i bluzę przewiwał lodowaty wiatr. Cóż było robić? Śmieci u nas wszędzie pod dostatkiem więc bez kłopotu znalazłem grubą papierową torbę z logo pewnego hipermarketu, a że była czysta i sucha upchnąłem ją za pazuchę i wiatr już mnie nie schładzał.

      01

      Znak "drugiej Japonii" przy drodze do Nowostawów Dolnych.

       02

      Zatrzymaliśmy się ponownie w opisywanym już sadzie w Grodzisku i pożarliśmy ostatnie dyndające na drzewach śliwki.

      02.1

      W pobliżu jest pagórek, na którym pozostały resztki domostwa. Zastanawiający jest ten fragment kolumny ganku, co to był za budynek? Muszę popytać w miejscowym sklepie.

       03

       Nagawki to mała wieś sąsiadująca z Dmosinem przy drodze prowadzącej z Głowna do Brzezin. W Nagawkach działa Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Dmosińskiej, które postanowiło z niczego urządzić na niewielkim wzniesieniu skansen. Teraz składany/rekonstruowany/budowany jest kościół, a ma jeszcze powstać dworek drewniany i zapewne coś jeszcze. Cała ta operacja kosztuje jakieś 24 mln zł z czego 10 mln zł to dotacja UE. Kto dopłaci resztę?

      04

      05

      06

      Tu na nowo składany jest dom parafiany przeniesiony z parafii Kościoła Starokatolickiego Mariawitów pw Matki Boskiej Szkalperznej i św. Wojciecha w Lipce. Zrekonstruowana zostanie  tzw. szopka-drewniana kaplica połączona pierwotnie  z plebanią. Stanowiła ona miejsce nabożeństw mariawitów po ich przymusowych przenosinach z Niesułkowa do Lipki. W wizualizacji "szopki" brak jednak wieżyczki. Nad skansenem górować będzie wieża w założeniach czynnej świątyni "papistów".

      07

      Postanowiłem także coś zbudować. Sprzęt zgromadzony.

      79 km.

      Wpis zmieniony 17.04.2012.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Teraz Nagawki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 października 2010 23:49
  • sobota, 16 października 2010
  • czwartek, 14 października 2010
  • niedziela, 03 października 2010

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka