staahoo

Wpisy

  • sobota, 22 września 2012
    • Z Rutki do Mikaszówki

      z trasy wzdłuż granicy RP. Podlasie, 17.08.2012 Trasa w bikemap.net

      Drugi dzień jazdy. W Puńsku, w Restorans Sodas podobnie jak w 2004 roku nie zjedliśmy kartaczy  ani innych specjałów litewskiej kuchni. Wtedy było już za późno, a teraz za wcześnie. Pokręciliśmy się nieco po znajomych nam miejscach w miasteczku. Na rogatce Puńska krótki postój w tamtejszym skansenie i pojechaliśmy dalej, w kierunku granicy polsko-litewskiej. Po drodze Trakiszki z ich stacją kolejową. Nadal stoi tam piękny stary, drewniany budynek dworcowy zamknięty na cztery spusty być może czekający na renowację. Obok nowy, ale pozbawiony duszy. 

      Przystawańce/Pristavonys.

      Lazdijaj (Łoździeje). Senne miasteczko. Ruch pieszy i kołowy znikomy. Odnowiony plac w centrum z okazałym gmachem biblioteki.

      Lazdjai, Seinų gatve. Tą ulicą, a następnie drogą nr 135 dojechaliśmy do Ogrodnik.

      Giby. Posiłek w Gibasówce.

      Rygol. Siedmiozastawkowy jaz i elektrownia wodna. Stąd pojechaliśmy na nocleg do Mikaszówki. Kwatera na nocleg znaleziona za drugim podejściem. Pokój na piętrze. Nasze rumaki noc spędziły w altance w sąsiedztwie nieco zapomnianego królika w klatce taplajcego się we własnym moczu i rozmiękłych bobkach. 

      Mikaszówka. Myśliwski wystrój w drewnianym kościele pw. św. Marii Magdaleny.  

      108 km

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Z Rutki do Mikaszówki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 22 września 2012 00:18
  • poniedziałek, 10 września 2012
    • XIX Konecki Maraton Rowerowy Sielpia 2012

      Po długiej przerwie znowu w Sielpi k/Końskich. W dniu 8 września 2012 z OSiR II w Sielpi wyruszyli cykliści na trasy 75, 135 i 180 km. Beata i Puchol zaliczyli trasę terenową 75 km, a nawet trochę dłuższą. Z Yaro pojechałem trasą 180 km i oczywiście zrobiliśmy przez pomyłkę 201 km. Na kilkudzięciokilometrowym odcinku wiatr skutecznie mnie powstrzymywał od szybszej jazdy.

      Noc z 7 na 8 września była deszczowa, a i wczesny ranek nie wyglądał zachęcająco. Na start zgłosiliśmy się praktycznie jako ostatni. Pogoda była już wtedy słoneczna i tak utrzymała się do zachodu słońca. Trasa wdzięcznie pofałdowana, w większości po dobrych asfaltach . Po zameldowaniu się na mecie szybki makijaż i z kiełbasą w garści popędziliśmy na ognisko. Rankiem 9 września organizatorzy podjęli cyklistów smaczną zalewajką, wręczyli dyplomy i pamiątkowe medale. Najmłodszy uczestnik imprezy liczył 11 lat, a najstarszy 85 lat. Bardzo przyjemna impreza rowerowo-turystyczna. Polecam nie tylko tę cykliczną imprezę dla aktywnych. PTTK Końskie jest niestrudzone !

      Komórkowe foty takie jak widać, więcej nie wykonałem. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 września 2012 21:43
  • wtorek, 04 września 2012
  • sobota, 01 września 2012

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka