staahoo

Wpisy

  • niedziela, 29 lipca 2012
  • sobota, 28 lipca 2012
    • W Solcy Wielkiej

      Zanim dojechałem do Solcy Wielkiej odwiedziłem Calleha. Sympatyczna rozmowa okraszona dwiema szklankami zimnej wody. O, było gorąco więc woda okazała się niezwykle cenna.

      Miałem w planie jazdę do Łęczycy, ale skończyło się na Solcy Wielkiej. Do wiatraka nie dojechałem choc było bardzo blisko.  Zabytkowy wiatrak kiedyś w ruinie teraz odrestaurowany. Przed kościołem wykonałem skręt w lewo i po kilkuset metrach zatrzymałem się przed miejscowym cmentarzem. Jest tam duża kwatera z grobami żołnierzy poległych we Wrześniu 1939 roku.

      "155 ŻOŁNIERZOM POLEGŁYM W OBRONIE OJCZYZNY W DNIACH WRZEŚNIOWYCH W 1939 R." Na cmentarzu w Solcy Wielkiej.

      4 PP 2 KIELECKIEJ DP; 28 PP 10 ŁÓDZKIEJ DP LEG.; 36 PP 28 WARSZAWSKIEJ DP; 144 ŁOWICKI PP REZ. 44 DP ARMII "ŁÓDŹ"; 8 PSK POMORSKIEJ BRYGADY KAWALERII ARMII "POMORZE"; 29 PP.56 PP 60 PP.25 KALISKIEJ DP; 9 P. UŁAN. PODOLSKIEJ BRYG.KAWALERII ARMII "POZNAŃ"; POLEGŁYCH W BITWIE NAD BZURĄ W WALCE Z NAJEŹDŹCĄ HITLEROWSKIM WE WRZEŚNIU 1939 ROKU; CZEŚĆ ICH PAMIĘCI 

      Solca Wielka

      Mieczysław Radzikowski, strzelec 60 PP 25 Kaliskiej DP Armii Poznań

      Marian Witczak, 29 PP 25 DP; ur. Kalisz

      St. ułan Hieronim Mazik, 9 Płk Ułanów, poległ 10.09.1939 r.

      Strz. Denker Moszek-Binem, 29 PP 25 DP, 11.12.1908-12.09.1939

      Cmentarz w Solcy Wielkiej.

      **

      Jeden z pochowanych tu żołnierzy ma dwa nagrobki (!)

      Strzelec Stanisław Burdel, 25 DP, poległ 10.09.1039. Nagrobek w północnym rzędzie...

      i nagrobek w południowym rzędzie-Strzelec Stanisław Burdel, 25 PP, poległ 10.09.1939 r.

      ***

      Skrzywiona wieża kościoła parafialnego w Solcy Wielkiej.

      Na koniec żeberko :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „W Solcy Wielkiej”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 28 lipca 2012 01:13
  • środa, 25 lipca 2012
  • niedziela, 22 lipca 2012
    • Ostatnie 3 dni

      Ostatnie trzy dni to popołudniowe jazdy po najbliższej okolicy. Dzisiejsza, to wypad do Ozorkowa i krótki postój na tamtejszym kirkucie, który zewnętrznie właściwie nie istnieje. Pozostały jedynie nieliczne okruchy macew. Obecnie teren dawnego kirkutu jest całkowicie porośnięty sosnowym lasem i stąd chyba nazwa ulicy, przy której należy go szukać. Ulica zwie się Sosnową. O tym, że ten sosnowy lasek to dawny kirkut nie ma żadnej informacji w postaci nawet najskromniejszej tabliczki. Przez gęstwinę zarośli prowadzi kilka ścieżek. Mimo, że macew na kirkucie dawno już nie ma, to nadal jest to cmentarz. Niestety, nie wszyscy to rozumieją, sosnowy prostokąt jest bardzo zaśmiecony. Butelki, butelki, butelki...

       

      W pobliżu tego martwego drzewa można znaleźć nieliczne drobne fragmenty macew. Ozorków, kirkut.

      Ozorków, kirkut.

       

      *

       

      Jedno spojrzenie na Zalew Ozorkowski i wracam przez Grotniki i Zgierz do domu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Ostatnie 3 dni”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 22 lipca 2012 22:57
  • niedziela, 15 lipca 2012
    • Lipce w lipcu

      Lipce Reymontowskie, 15.07.2012

      Wspólny start dzisiejszej wycieczki rowerowej nastąpił w Brzezinach spod pięknego barkowego kościoła, którym szczycą się Brzeziny. Najpierw jednak trzeba było tam dojechać przez Nowosolną. Wiatr sprzyjał, a na wysokości posesji nr 303 na ul. Brzezińskiej zaczęło porządnie dmuchać w plecy. Do Lipiec Reymontowskich wjechaliśmy od strony Słupi. Akurat trwała końcowa część mszy i całe Lipce wypełniały jej dźwięki płynące z głośników umieszczonych na murach kościoła. Hałaśliwie. Msza się skończyła, kościół opuściło raczej niewielu wiernych. Reszta wysłuchała nabożeństwa nie opuszczając swoich domów. Zatrzymaliśmy się pod miejscowym supersamem i zjedliśmy po lodzie typu Śnieżka. Najpierw jednak było focenie.

      Mural "Wesele Boryny" na ścianie Karczmy Borynianka. Lipce Reymontowskie.

       

      Obok kolorowego budynku Obywatel Kościuszko Tadeusz. Lipce Reymontowskie.

      Przed domkiem dróżnika w Lipcach Reymont. Tu mieszkał Władysław Stanisław Reymont.

      Z wycieczki w 2006 roku.

      105 km

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Lipce w lipcu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 15 lipca 2012 20:56
  • czwartek, 12 lipca 2012
  • niedziela, 08 lipca 2012
    • Na_o_koło

      07.07.2012. Dzisiaj połowicznie udany cyklogrobbing w Aleksandrowie Łódzkim. Calleha też do tego miasta przygnało. Ja dorzucam jeden kamyk, którego w jego relacji zabrakło. Zresztą ciekawostek historycznych pośród ulic tego miasta można wyłuskać znacznie więcej.

      Pod zamkniętą bramą cmentarza żydowskiego (1822) w Aleksandrowie Łódzkim. Podobnie jak Łódź i Aleksandrów Łódzki zwany dawniej Fabrycznym albo Łęczyckim był w przeszłości miastem zamieszkiwanym przez Niemców, Żydów, Polaków, a także Rosjan. Zbrodnicza działalność okupanta hitlerowskiego zakończyła w Aleksandrowie czas wielokulturowości.

        

      Cmentarz jest mocno zarośnięty i otacza go betonowy płot, brama była zamknięta. Na kirkucie znajdują się między innymi groby miejscowych cadyków, które co jakiś czas są nawiedzane przez religijnych Żydów przyjeżdżających tu z zagranicy. Aleksandrów Ł. był dla chasydów bardzo ważnym ośrodkiem kultu religijnego.

      *

      Kobieta to jest? Nie zgadujcie czyja to podobizna. Powiem bez bicia: - To Naczelnik Kościuszko Tadeusz. Jego popiersie z 1964 roku odnajdziecie w parku, w centrum Aleksandrowa Łódzkiego. Bardziej niż faceta-wojownika przypomina w tej rzeźbie piękną dziewczynę o pełnych rysach twarzy. Jeżdżąc rowerem po Polsce natykałem się na wiele jego ocierających o satyrę podobizn, ale ta jest wyjątkowo "miękka". No, cóż, fantazja artysty nie zna granic.

      Z Aleksandrowa Łódzkiego, nadal rajstopowo-pończoszniczo-skarpetkowego zagłębia, pojechałem przez Rudę Bugaj w kierunku Nakielnicy i Orłej, aby wrócić do domu przez Grotniki i Zgierz

      Dwór w Nakielnicy zarasta chwastami.

      To pólnocna ściana szczytowa dworu w Nakielnicy. Niezbyt dobrze się prezentuje.

      Nakielnica. Po drugiej stronie szosy smutny widok kiedyć państwowego gospodarstwa rolnego doprowadzonego do ruiny.

      Mocne kolory w Orłej.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Na_o_koło”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 08 lipca 2012 21:37
  • niedziela, 01 lipca 2012

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka