staahoo

Wpisy

  • środa, 30 czerwca 2010
    • Tu i tam

      27.06.2010

      

      01

      Niedzielny, leniwy poranek w Stróży. Tu wsiedliśmy szosowcom na koło.

      02

      Kurowice tuż, tuż...

      03

      Przez Pałczew do Tuszyna.

      04

      O, to jakaś inna dywizja...

      05

      Popas w Czarnocinie.

      06

      Rzeka Wolbórka w Prażkach.

      07

      Nieczynny młyn w Prażkach.

      08

      09

      Niesamowita, sterana życiem lipa na tyłach starego młyna nad Wolbórką w Prażkach. Czy siadał pod nią Władysław Stanisław Reymont ?

      *

      Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
      Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
      Choć się najwysszej wzbije, a proste promienie
      Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

      Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,
      Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.
      Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły
      Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.

      A swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
      Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.
      Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie
      Jako szczep najpłodniejszy w hesperyskim sadzie.

                                                Na lipę, Jan Kochanowski

      *

      

      10

      11

      Cyklista w lipie.

      12

      W Prażkach nie zapomniano o Reymoncie, naszym nobliście.

      13

      Reymontowie zakupili w Prażkach dom wraz z pobliskim młynem. Dom ten został rozebrany, a w jego miejsce w 1908 roku zbudowano podobny stojący tu do dziś budynek.

      14

      No, to cześć! Do domu wracamy przez.....

      15

      ...tak, przez Zieloną Górę ;-)

      ...Justynów, Gałków, Brzeziny, Stryków i Swędów, w którym chwilkę spędziliśmy pod sklepem na wymianie poglądów z miejscowym elektoratem o bardzo bełkotliwej mowie, zdecydowanie popierającym swego "pewniaka" kandydata do fotela prezydenckiego....Współczuję temu kandydatowi takich wyborców, ale cóż liczy się tu tylko ilość ważnie oddanych głosów.

      Niedziela była gorąca i wietrzna. 

      (126 km)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Tu i tam”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      środa, 30 czerwca 2010 00:10
  • poniedziałek, 28 czerwca 2010
    • Wyburzyć koszary

      26.06.2010

      Budynki dawnych koszar 31 Pułku Strzelców Kaniowskich przy ul. Legionów/Pogonowskiego w Łodzi rychło pozostaną tylko na fotografiach i filmach. Rozpoczęto ich wyburzanie. Szkoda. Budynek nie był chroniony przez prawo-nie został wpisany na listę zabytków. Władze miasta nie były zainteresowane ich zachowaniem podobnie jak wielu innych wyburzonych w ostatnich latach ciekawych obiektów architektonicznych w tym zabytkowch. Przez długie lata dawne koszary użytkowała firma farmaceutyczna jak sądzę niewiele dbając o ich stan techniczny. Można się spodziewać, że po wyburzeniu dawnych koszar plac będzie straszył pustką nabierając wartości, albo pojawi się tu kolejny market bądź apartamentowiec, który będzie ział pustką.

      Pożegnanie z koszarami zorganizowało Stowarzyszenie Historyczne "Strzelcy Kaniowscy".

       01

      02

      03

      04

      05

      06

      07

      08

      09

      10

      11

      12

      13

      14

      15

      16

      17

      18

      19

       

      20

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Wyburzyć koszary ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 czerwca 2010 00:01
  • środa, 23 czerwca 2010
    • Konewka

      20.06.2010

      Niedzielny poranek. Przed jazdą pieszo do urny wyborczej. Godzina dziewiąta, startuję wraz z Alheko na spotkanie z Yaro w Stróży. Podczas kiedy zaczynamy odgniatać tyłki na szosowych kanapach wielu zapalonych rowerzystów mimo późnej pory pogrążonych jest jeszcze we śnie. Ich strata, bo pogoda jest całkiem dobra na jazdę, ale jak ktoś woli miętolenie poduszki to wolna wola. Trochę się spóźniamy, ale Yaro cierpliwie czeka na nas tam gdzie zwykle. W Wardzynie łapię gumę. Z tylnej opony wyciagam stalową drzazgę. Podczas wymiany dętki okazuje się, że w zapasie jest za krótka presta i ledwie ją widać z obręczy, więc muszę kleić przebitą dętkę. Trochę marudzenia i znowu w pedał.

       01

      Ujazd. Brama prowadząca do zamku stoi przed nami otworem.

      02

      Niedźwiadek z urwanymi łapami.

      03

      Dziewiętnastowieczny pałac Ostrowskiego z elementami dawnego zamku w Ujeździe jest w trakcie renowacji. Otacza go park ze stawem. W parku szereg innych ciekawostek architektonicznych.

      04

      05

      06

      To nie pałacowa "biała dama", ale kobieta z krwi i kościspowita w ślubne szatki.

      07

      08

      09

       

      10

      11

      12

      Po mokrej i śliskiej, zabytkowej kostce do Konewki i Spały. Tu zaczął padać deszcz, który przeczekaliśmy w Konewce.

      13

      Wesołe rowerowe trio w wojskowym bunkrze kolejowym w Konewce. Zbudowany przez Niemców  podczas ostatniej wojny światowej ma długość 380 metrow. Panuje w nim teperatura poniżej 10°C i jest bardzo wilgotno. Dawne torowisko zostało przykryte grubymi dechami poza dwiema czy trzema odkrywkami. Bunkier udostępniony dla zwiedzających z ciekawą ekspozycją militariów i wieloma tablicami informacyjnymi. Warto obejrzeć.

      14

      15

      16

      17

      18

      19

      20

      21

      Bunkier w Konewce. Fragment torowiska.

      22

      23

      24

       Wraz z nami z bunkra wyszła na światło dzienne zjawa z czasu wojny. Było ich więcej...

      25

       

      26

      27

      28

      ...a, gdy wreszcie poszli w las...

      29

      30

      ...nastąpił atak komarów...

      31

       .. i pojawiły się Różowe Szpilki !

      32

      34

      33

      34

      Różowe Szpilki powędrowały w swoją stronę, a my dosiedliśmy śmigaczy i pognaliśmy do pobliskiej Spały na kaszankę ;-) (161 km)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Konewka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      środa, 23 czerwca 2010 21:44
  • czwartek, 17 czerwca 2010
  • środa, 16 czerwca 2010
    • Trzy-na-ste-go !

      13.06.2010

      ...dosyć wymyślną trasą pojechaliśmy w kierunku Bełchatowa. Początkowo planowany był wjazd na górkę  "Kamieńsk", ale perspektywa tłuczenia się po bełchatowskich ścieżkach rowerowych zniechęciła nas na tyle, że z Bełchatowa uciekliśmy drogą prowadzącą do Wrocławia. Oczywiście i tak musieliśmy przez około 2-4 km telepać się po ścieżce.

      Start z Alheko z Ronda Biłyka o godzinie dziewiątej i przejazd przez miasto pod pomnik Matki Polki przed peerelowskim szpitalem molochem gdzie umówiliś,y sie z Yaro.

      01

      02

      W Rzgowie z DK nr 1 skręciliśmy w kierunku Babich i Pabianic, aby wskoczyć na drogę prowadzącą przez Wadlew do Bełchatowa. Cały czas ostre słońce i zimny wiatr z zachodu. Wreszcie przejechaliśmy przez Kluki (trochę za szybko bo w Klukach warto obejrzeć pałac i cmentarz żołnierzy Armii "Łódź) i na kilkanaście minut zatrzymaliśmy się w Parznie. Nad niedalekim stawem jest przytulne miejsce na pożarcie pstrąga z rusztu. Trzy pstrągi dłużej pożyły.  W Parznie znajduje się dziewiętnastowieczny dwór, który jednak przeoczyłem, natomiast wpadł mi w oko anioł stojący na cmentarnej bramie, dmuchający w trąbę anielską.

      03

      04

      05

      Prawdopodobnie najstarszy nagrobek na cmentarzu w Parznie (pow.bełchatowski).

      06

      Na rynku w Zelowie obok pomnika obywatela Kościuszki Tadeusza.

      W Wadlewie pożegnaliśmy Yaro, który pokręcił przez Pabianice do Łodzi, a ja z Alheko ruszyłem w kierunku Piotrkowa. W Gutowie zwrot w lewo na Górki Małe i Tuszyn. Spokojne asfaltowe drogi po lekko pofałdowanym terenie.

      07

      08

      09

      10

      Beztroskie spacery po jezdni...

      11

      W Parku Staromiejskim w Łodzi. ("Park Śledzia")

      12

      Odlana w brązie postać harcmistrza Aleksandra Kamińskiego, którego imieniem nazwana jest także jedna z łódzkich ulic. Park Staromiejski.

      166 km

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Trzy-na-ste-go !”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      środa, 16 czerwca 2010 00:10
  • wtorek, 08 czerwca 2010
    • Zaliczyłem ją...

      06.06.2010.

      01

      He, he, jakoś tak wyszło, że zaliczyłem Syrenkę jednak zwierzoczłekoupiora z tej akcji nie będzie.

      02

      Syrenka i ja. Wybrzeże Kościuszkowskie w Warszawie. Fajny zjazd ulicą Tamka. Dużo warszawskich rowerzystów w różnym wieku.

      03

      03,1

      04

      Pałac Kultury i Nauki dawniej im. Józefa Stalina? Nie sprawdzałem, ale chyba napis tej treści jeszcze jest na budynku.

      05

      Zanim dojechałem nad Wisłę telepałem się przez Stryków droga nr 14 do Łowicza i dalej DK nr 2 w kierunku Sochaczewa. Przejazd przez miasto i znów na krajowej dwójce, aby w Bieniewie odbić w lewo ku drodze nr 580 Sochaczew-Warszawa. Spowodował to widok ścieżki rowerowej znanej mi już sprzed dwóch lat z nocnej jazdy w kierunku Siemiatycz.

       06

      Między Bieniewem i Cholewami przystanąłem na chwilkę na moście na rzece Utracie. W 06Wilkowie wypłynąłem na droge nr 580. W Lesznie wtsąpiłem do apteki. Moja radość trwała jednak krótko, bo już po przejechaniu około dziesięciu kilometrów w Wiktorowie (?) pojawiła się ONA, moja zmora,...czerwonobrukowa ścieżka rowerowa, która urwała się dopiero przed rogatką Warszawy. Nic o niej wcześniej nie wiedziałem... 

      07

      Warszawa. Za tablicą ul. Górczewska. Przejazd przez miasto ku Powiślu okazał się być całkiem przyjemny pominąwszy narastający od Sochaczewa ból w okolicy prawego kolana. Im rzadziej zsiadałem z roweru tym mniej bolało bo rozruch był okropny.

      ***

      Zaliczyłem Syrenkę i trzeba było wracać do domu. Powrót praktycznie tą samą drogą.

      08

      Pięć minut na rynku w Sochaczewie.  Ciepło, aż do późnych godzin wieczornych i sprzyjający wiatr. Zaliczone 292 km.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Zaliczyłem ją...”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 czerwca 2010 22:36
  • piątek, 04 czerwca 2010

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka