staahoo

Wpisy

  • sobota, 23 kwietnia 2011
    • Zajączków 3

      W planach było śmignięcie wraz z wujkiem_samo_bro do Przedborza, ale ostatecznie dojechaliśmy wspólnie do Zajączkowa, a nastepnie do DK 12. Tu nastąpiło pożegnanie z wujkiem. Wujek, na Zielonej Meridzie pomknął prosto do Przedborza. My, to znaczy Alheko, Headhunter i ja, skręciliśmy w kierunku Sulejowa. Przez Piotrków Tryb. wróciliśmy do Łodzi. Przed południem wiatr wiał ze wschodu, ale powoli zmieniał kierunek, aby nękać nas z północnego-wschodu.

       

      W Wolborzu, przed dawnym pałacem biskupim stoi pomnik, betonowa gigant-replika zaginionych mieczy grunwaldzkich (jeśli rzeczywiście kiedykolwiek istniały i nie były wymysłem kronikarza)wpisanych w kontur granic Polski. Na dziedzińcu pałacowym zjedliśmy wujkowe kubistyczne króliczki, a może zajączki. Druga część uczty odbyła się w Zajączkowie.

      Nasza sobotnia rowerowa ekipa nad stawami pałacowymi w Wolborzu.

      Drewniany kościół z 1932 roku w Zajączkowie.

      Zajączków. Pod bramą zespołu parkowo-pałacowego na terenie, którego znajduje się neobarokowy dwór z XX wieku.

      Tablica pamiątkowa na murze okalającym zespół pałacowo-parkowy w Zajączkowie.

      "W PAŁACU ZAJĄCZKÓW W LATACH 1943-1944 MIESCIŁY SIĘ KONSPIRACYJNE SZKOŁY PODCHORĄŻYCH I PODOFICERSKA ARMII KRAJOWEJ. Absolwenci"

      W drodze powrotnej, tuż przed Rzgowem wizytował na Yaroo.

      181 km.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Zajączków 3”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 23 kwietnia 2011 23:43
  • niedziela, 17 kwietnia 2011
  • niedziela, 10 kwietnia 2011
    • Walczący z wiatrem

      ...ten tytuł pochodzi od jeźdźca Alheko, który w przesycony słonecznym światłem dzień 10 kwietnia 2010 postanowił nie ulec Wiatrowi. Jak potanowił tak też się stało. Przez 53 kilometry asfaltowej wstęgi ciął bezlitośnie Wiatr oponką 700x23c, aby nastepnie ostentacyjnie odwrócić się do przeciwnika plecami i wykorzystać Wiatr jako wspomaganie szybkiej jazdy.

      Zaczęło się pod Orlenem, gdzie spotkałem sie z Yaroo, a właściwie przy skrzyżowaniu ulic Wycieczkowej i Okólnej skąd w trójkę pojechaliśmy przez Palestynę w kierunku Rogoźna, Astachowic, Góry św. Małgorzaty, Tumu, pogrążonego w upadku Leśmierza i tak dalej, aż dotarliśmy po 101 km do Łodzi.

       

      Kolarze i to wcale nie ostatni z rozciągniętej grupy "Strykowska". Wiadukt nad autostradą A-1 w Szczawinie.

      Na drodze między Szczawinem i Cyprianowem. Takich trójek kolarskich i liczniejszych grup minęliśmy kilka.

      W lewo czy w prawo? Na skrzyżowaniu z ....

      ....remontowaną drogą Ozorków-Stryków. Pojechaliśmy w prawo do Helenowa, a potem Maszkowską do Sokolnik. W drodze z Kaniej Góry do Białej pogawędka z szosowcem o za krótkiej rurze sterowej w jego Accent Via Montana. O mały włos zostałbym przez niego zamęczony ostrą jazdą, ale przeżyłem. Co robić trzeba było trzymać fason.

      Trza twardym być, nie miętkim ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Walczący z wiatrem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 kwietnia 2011 22:04
  • sobota, 09 kwietnia 2011
    • Polegli...

      ... w walce Żołnierze Września śpią cicho w swych mogiłach.

       

      Na cmentarzu parafialnym w Mąkolicach (gm. Głowno) znajduje się kwatera wojenna. Pochowano tu żołnierzy 57 Pułku Piechoty 14 Dywizji Armii "Poznań" poległych podczas walki w dniach 11-12 września 1939 roku. Część nagrobków imienna (swoje nagrobki mają między innymi strzelcy: Aleksander Szoturma ze Stanisławowa, Chaim Zylbersztain z Łodzi, Bazyli Krzenio z Perechańska. Inni spoczywają w bezimiennej mogile.

      Na cmentarzu w Mąkolicach groby tutejszych parafian. Liczne groby niemowląt i dzieci...

      Podczas tej wycieczki (01.08.2010) wraz z Alheko i Yaroo zatrzymaliśmy się także w Tumie.

       

      Romańska kolegiata w Tumie k/Łęczycy.

      ***

      9 kwietnia 2011

      Dzisiejsza krótka jazda to zaledwie 43 km. Zdjęć nie robiłem. Trzeba było pazurami trzymać się asfaltu, a tyłek wbijać w siodełko. Balansować. Silny, wiatr północno-zachodni w porywach 60-70 km/h  spychał z jezdni. Boczne podmuchy były wyjątkowo nieprzyjemne. Pokładowy termometr wskazał temperaturę powietrza 7,2° C. Z tej jazdy wróciłem z tarczą.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Polegli...”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 09 kwietnia 2011 19:15
  • niedziela, 03 kwietnia 2011
  • sobota, 02 kwietnia 2011

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka