staahoo

Wpisy

  • sobota, 03 grudnia 2011
    • Przez Koczek do Rygi

      23.11.2011 Mgliście, dżdżyście i dość pusto było na mazurskich asfaltach.

       

      W Koczku pusto i cicho. Jesiennie i sennie...

      Tradycyjnie zasiedlane lokum, niewiadowska przyczepa, już mocno wyziębiła się od lata, więc trzeba było grzać w ognisku cegły i lać wrzątek do termoforów, aby w śpiworach oczekiwało na strudzonych wędrowców ciepełko. Cóż było dalej robić, myśl o jedzeniu zaczęła się kłębić pod sufitem.

       Puchol zarządził..upss, przyrządził gar zupy na boczku. Dobra była.

      ...i jeszcze kubek zielonej herbaty na dobre trawienie !

      24.11.2011 Rano pobudka i w drogę przez Litwę do Rygi. Czego zazdrościć sąsiadom? Równych asfaltowych dróg, które skutecznie opierają się ciężarowi sunących po nich TIRów. Koleiny to chyba głównie nasza specjalność. Nasz asfalt jak plastelina.

      Pogoda była kiepska, szybko zapadły ciemności. Do Rygi wjechaliśmy około 22. Padał deszcz. 

      25.11.2011 Pani Regina, poprzedniego dnia ugościła nas kolacją, dzisiaj podjęła pysznym śniadaniem. Teraz czekamy na autobus i pod jej przewodnictwem udamy się do centrum Rygi, aby dokonać zakupów w ogromnym Rigas Centraltirgus czyli targowisku, urządzonym w dawnych hangarach sterowców Zeppelin, w latach trzydziestych XX w. przebudowanych w stylu Art Deco.

      Oto szczytowa ściana jednej z hal Riga Central Market.

      W środku, między innymi marynowany (?) czosnek, być może przeciw wampirom.

      W ryskiej Medieval Restaurant panują mroki średniowiecza. Do piwnicy, w jej ciemności, prowadzą z ulicy średniowieczne schody. Obsługa w średniowiecznych strojach podaje dobre ciemne piwo.

      Na Aldaru iela zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę. Artysta sprzedający swoje prace okazał się miłośnikiem historii. Podczas rozmowy przewinęły się nazwiska książąt i królów, komunistycznych władców, prezydentów wielkich mocarstw. Jan Stefan Batory, caryca Katarzyna II, kniaź Witold i Władysław Jagiełło, J. Dżugashwili, Breżniew, królowie szwedzcy...

      Baltic Bike, miejskie rowery. Rozglądałem się, ale cyklistów podczas spaceru po Rydze zobaczyłem zaledwie kilku, w tym dwóch kurierów rowerowych.

      Żegnaj Rygo, być może tylko do przyszłego roku !

      ***

       Klik w miniaturę, zobacz więcej zdjęć z Rygi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Przez Koczek do Rygi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 03 grudnia 2011 23:42

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka