staahoo

Wpisy

  • niedziela, 31 stycznia 2010
  • niedziela, 24 stycznia 2010
    • Nordic walking c.d.

      23-24.01.2010

      Tegoroczna zima jest mroźna i piękna. W sobotę zniknęły chmury, a my pojawiliśmy się ponownie na śnieżnych traktach Lasu Łagiewnickiego.

      1/ Przystanek Radiostacja (Łagiewniki, ul. Wycieczkowa)

      2

      3/ Rowerowi kolesie.

      4

      5/ Puchol w puszystym śniegu.

      6/ Lisi sznur. W Lesie Łagiewnickim najwięcej lisów i dzików, a z pożywieniem kiepsko.

      7/ Po przejściu Lasu Łagiewnickiego wyszliśmy na ulicę Okólną za Modrzewiem. W Modrzewiaku po ciepłym napoju i ulicą Żołwiową pod górkę. Wkrótce skręciliśmy w lewo w kierunku wzniesień między lasem, Klękiem i Kiełminą. Po krótkim lecz forsownym marszu pojawiła się ulica Serwituty i stąd nastąpił powrót na "kaloryfer" przy Wycieczkowej.

      8

      Następnego dnia czyli w niedzielę pokijkowałem samotnie. Na parkingu było sporo osób, ale nikogo znajomego. Kilkoro z nich także wybrało nordic walking. Każdy podreptał w swoją stronę.

      9/ Przez las do Żółwiowej i dalej drogą między zrudziałymi suszkami na wzgórze w Kiełminie przez, które prowadzi jedna z wersji trasy do Dobrej i z którego paralotniarze podrywają się do lotu.

      10

      11

      12/ Na Wichrowym Wzgórzu. W oddali wieś Dobra.

      Następnym razem prawdopodobnie na biegówkach.

      Pa !

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Nordic walking c.d.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 22:51
  • niedziela, 17 stycznia 2010
    • Humin

      01.05.2009. Z wycieczki rowerowej na trasie Łódź-Humin-Kampinos-Modlin-Sochaczew.

      1

      Ślad po Wielkiej Wojnie 1914-1918. Pomnik wybudowany w okresie międzywojennym w miejscu pochówku żołnierzy armii niemieckiej i rosyjskiej poległych w walkach w Huminie i okolicy. Pochowano tu także żołnierzy Wehrmachtu poległych w 1939 roku.

      3

      Tabliczka nagrobna. Ochotnik-freiwilliger P. Buchwald 4.K.R.J.R.226  21.01.1915 roku.

      4

      Cmentarze wojenne takie jak ten w Huminie kryją w sobie także i polskie ofiary wojny - Polaków wcielonych do armii zaborczych, którzy walczyli za obcych cesarzy stając do walki brat przeciw bratu.

      W obu armiach walczyło wielu Polaków. Nie ominęła ich tragedia wszystkich Polaków, którzy w czasie I Wojny Światowej zmuszeni zostali do służby w szeregach zaborczych armii i bratobójczej walki. Podczas wielomiesięcznych walk żołnierze obu stron walczących nad Bzurą i Rawką wychodząc z okopów po wodę krzyczeli po polsku, żeby do nich nie strzelać. Kronikarz tamtych czasów tak opisywał Boże Narodzenie w 1914 roku w okopach nad Bzurą i Rawką: "O Gwiazdka! (...) Bóg się rodzi! Przełamali się struclą białą polskie wojaki, wzięli się do śledzia, zakąsili razowym chlebem, potem podzielono pierniki i orzechy, dopiero potem Piotrek Sadzon, (...) zanucił wzruszony:
      - Bóg się rodzi...
      I o dziwo! Po chwili od okopów wrażych chór silnych głosów podchwycił słowa pieśni i oba okopy rozbrzmiewały pieśnią prastarą...
      - A słowo ciałem się stało
      i mieszkało między nami!"
        (jazlowiak)

      Cytat pochodzi z forum odkrywca-online.com gdzie znalazłem ciekawy post jazlowiaka, w którym opisuje on zmagania wojenne na Ziemi Skierniewickiej.   Czytaj także.

      ***

      Inna ciekawostka, współczesna tym razem, to niekonwencjonalnie ozdobiona ściana drewnianego domu wiejskiego w Huminie lub bliskiej okolicy przy drodze w kierunku Bolimowa.

      5

      6

      O wsi Humin ciekawa strona w sieci.

      ***

      ...i na koniec kolaż z kolarzami z linkiem do notki z 1 maja 2009.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Humin”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 stycznia 2010 23:05
  • sobota, 09 stycznia 2010
    • Narty & kije

      09.01.2009. Łódź, Las Łagiewnicki. Całkowite zachmurzenie, temperatura -2 do -3°C, wiatr, dużo śniegu i przez cały dzień marznący deszcz. Warunki raczej odstręczające od rekreacji nie mniej spotkaliśmy w Lesie Łagiewnickim takich co nie pękali. W końcu tu nie Syberia podczas zamieci.

      1

      O kijach opuszczam otchłań Radogoszcza i przez Marysin maszeruję ul.Warszawską w kierunku "kaloryfera" przy ul. Wycieczkowej. Po drodze przechwytuje mnie  samochodem Puchol. Parkujemy na kaloryferze.

      2

      Puchol przypina narty ...

      3

      ...i wio! On jak Don Kichot paraduje pierwszy, a mnie przypadła rola giermka. Odpychając się kijami pieszo brnę przez śnieg. Dzisiaj spotkałem tylko dwóch fanatyków nordic walking.

      4

      5

      6

      7

      8

      9

      10

      W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy kapliczkach św. Rocha i Antoniego w pobliżu ulic Wycieczkowej/Okólnej. Opróżniamy termosy z gorących jeszcze napojów i teraz  już w kierunku kaloryfera i Baru Pod Modrzewiami na ul. Działka. Tam coś gorącego do picia i po kawałku szarlotki. O 15,30 zapada zmrok i koniec zabawy.

      11

      Miś Yogi układa się do snu.

      12

      ...i to koniec relacji.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (19) Pokaż komentarze do wpisu „Narty & kije”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 09 stycznia 2010 23:43
  • piątek, 01 stycznia 2010

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka