staahoo

Wpisy

  • niedziela, 29 stycznia 2012
    • Po lodzie

      Dzisiaj było z kijami po lodzie. III Marsz Nordic Walking w Grand Prix Łodzi 2012. Pogoda rewelacyjna dzięki wyżowi syberyjskiemu. W Parku 3 Maja nieco mniej uczestników niż poprzednio. Po lodzie, ale gorąco było. Jeden z przełajowców biegł na bosaka (!) trzymając kapcie w rękach. Kibicował mi Yaro, który przyjechał do parku na reaktywowanym mtb nazwanym przeze mnie Biedroną.

      Wrrrr... były fanty, ale i tym razem nie dla mnie...jeszcze nie zasłużyłem ;-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 stycznia 2012 21:58
  • sobota, 28 stycznia 2012
  • środa, 25 stycznia 2012
  • niedziela, 15 stycznia 2012
  • piątek, 06 stycznia 2012
    • 2 kije w 3króli.

       

      Dzisiaj wcześnie wywaliło mnie z łóżka. Mimo siąpiącego deszczu i nisko wiszących chmur wybrałem się na przechadzkę z kijami. Przekijkowałem 13 km. Co mnie po drodze zadziwiło i zasmuciło, to przeszkody na jezdni ulicy, którą dziarsko maszerowałem. Oczywiście dla piechura uzbrojonego w kije do nording walking, położony w poprzek jezdni spowalniacz to żadna przeszkoda, ale pomyślałem o jeździe rowerem szosowym i ..., a zresztą !

      Spowalniacze prędkości, albo progi zwalniające, stosuje się w okolicach o dużym nasileniu ruchu kołowego, wszędzie tam, gdzie wymagana jest szczególna ochrona pieszych, którzy mogą nagle wtargnąć na jezdnię... To zrozumiałe, ale czemu stosuje się je także w miejscach gdzie ruch kołowy jest znikomy, mało zabudowanych, bez szkół, przedszkoli, pijalni piwa, sklepów, jak tu, na ulicy Czapli. Ulica ma porządnie położony dywan asfaltu i jest często wykorzystywana przez cyklistów jako alternatywna droga dla ul. Łagiewnickiej, dosyć wąskiej i i ostanio ze znacznym ruchem samochodowym, bo ta jest z kolei alternatywą dla zgierzan chcących ominąć dantejskie korki na DK nr 1. Dla cyklistów chodzi o odcinek mniej więcej od mostku na Bzurze do siedziby nadleśnictwa. Prawdopodobnie dla położenia spowalniacza wystarczy wysmażyć odpowiedniej treści pismo poparte przez iluś tam mieszkańców danej ulicy i złożyć je w przesiębiorstwie (ZDiT), którego zadaniem jest uszczęśliwianie użytkowników dróg w Łodzi. Spowalniacze ruchu na wspomnianej ulicy bardziej przypominającej wiejską niż wielkomiejską ulicę już stanowią wyjątkową atrakcję dla cyklistów. Trzeba będzie zwalniać, aby nie zwichrować koła i unosić tyłek nad siodełkiem, aby tegoż nie posiniaczyć, a w porze mocno wieczorowej czy nocnej, nie zaliczyć asfaltu..

      Robinsonia przy ul. Chełmskiej. Zgierz.

      Łódź, ul. Świtezianki. Tajemniczy, pękaty worek. Porzucony przez Białego Mikołaja, któregoś z 3Króli czy może to jest łódzki worek Pandory ?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „2 kije w 3króli.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      piątek, 06 stycznia 2012 17:03
  • sobota, 03 grudnia 2011
    • Przez Koczek do Rygi

      23.11.2011 Mgliście, dżdżyście i dość pusto było na mazurskich asfaltach.

       

      W Koczku pusto i cicho. Jesiennie i sennie...

      Tradycyjnie zasiedlane lokum, niewiadowska przyczepa, już mocno wyziębiła się od lata, więc trzeba było grzać w ognisku cegły i lać wrzątek do termoforów, aby w śpiworach oczekiwało na strudzonych wędrowców ciepełko. Cóż było dalej robić, myśl o jedzeniu zaczęła się kłębić pod sufitem.

       Puchol zarządził..upss, przyrządził gar zupy na boczku. Dobra była.

      ...i jeszcze kubek zielonej herbaty na dobre trawienie !

      24.11.2011 Rano pobudka i w drogę przez Litwę do Rygi. Czego zazdrościć sąsiadom? Równych asfaltowych dróg, które skutecznie opierają się ciężarowi sunących po nich TIRów. Koleiny to chyba głównie nasza specjalność. Nasz asfalt jak plastelina.

      Pogoda była kiepska, szybko zapadły ciemności. Do Rygi wjechaliśmy około 22. Padał deszcz. 

      25.11.2011 Pani Regina, poprzedniego dnia ugościła nas kolacją, dzisiaj podjęła pysznym śniadaniem. Teraz czekamy na autobus i pod jej przewodnictwem udamy się do centrum Rygi, aby dokonać zakupów w ogromnym Rigas Centraltirgus czyli targowisku, urządzonym w dawnych hangarach sterowców Zeppelin, w latach trzydziestych XX w. przebudowanych w stylu Art Deco.

      Oto szczytowa ściana jednej z hal Riga Central Market.

      W środku, między innymi marynowany (?) czosnek, być może przeciw wampirom.

      W ryskiej Medieval Restaurant panują mroki średniowiecza. Do piwnicy, w jej ciemności, prowadzą z ulicy średniowieczne schody. Obsługa w średniowiecznych strojach podaje dobre ciemne piwo.

      Na Aldaru iela zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę. Artysta sprzedający swoje prace okazał się miłośnikiem historii. Podczas rozmowy przewinęły się nazwiska książąt i królów, komunistycznych władców, prezydentów wielkich mocarstw. Jan Stefan Batory, caryca Katarzyna II, kniaź Witold i Władysław Jagiełło, J. Dżugashwili, Breżniew, królowie szwedzcy...

      Baltic Bike, miejskie rowery. Rozglądałem się, ale cyklistów podczas spaceru po Rydze zobaczyłem zaledwie kilku, w tym dwóch kurierów rowerowych.

      Żegnaj Rygo, być może tylko do przyszłego roku !

      ***

       Klik w miniaturę, zobacz więcej zdjęć z Rygi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Przez Koczek do Rygi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      sobota, 03 grudnia 2011 23:42
  • sobota, 19 listopada 2011
  • niedziela, 06 listopada 2011
    • Rajd Przyjaciół PKWŁ Jesień 2011

       05-11-2011.  XXVIII Rajd Przyjaciół Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.

      Park można poznawać podczas pieszych i rowerowych wędrówek, do których gorąco namawiam wszystkich, którzy jeszcze nie odkryli Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich.

      Uczestników rajdu powitał dyrektor PKWŁ, pan Hieronim Andrzejewski.

       Miś Jogi był także uczestnikiem Rajdu.

       

      Przejeżdżamy przez Pieńki Henrykowskie k/Brzezin.

      Torfowisko Żabieniec we wsi Syberia k/Brzezin

      Postój w miejscu odwiecznych, głośnych płazich godów w okolicy wsi Syberia.

      Młyn we wsi Dąbrówka Mała k/Brzezin.

      Spóźnialskie cyklistki

      Corratec i przymilna krowa (zwierzę mlekodajne)

      Na wzgórzu w okolicy wsi Tadzin w pobliżu Agro Gabriela.

      W nagrodę za trudy rowerowania ;-) w miejscu biwaku czekały na nas przygotowane kiełbaski. i

      Stół biesiadny

      Huann z charakterystycznym porożem rajdowym.

      Też miałem swoją kiełbę i herbcię.

       

      Były i inne atrakcje jak konkursy z nagrodami. Huann obdarowany pięknym albumem.

      Podczas oceny bukietów wykonanych z jesiennych liści wystąpiłem w roli wazonu i za trud bycia wazonem otrzymałem przywieszkę - miniaturę głazu narzutowego, a w innym konkursie zgarnąłem nagrodę w postaci prezentowanej tu mapy.

      Jednym z konkursowych zadań było wyliczenie 15 owadów. Odpowiedź tego rajdowicza brzmiała: - Piętnaście biedronek. :-)

      Miś Jogi poza konkursem zaprezentował liść ochronny.

      Ostatni rzut okiem na miejsce biwakowe.

      Dworek ukryty w leśnej osadzie Tadzin.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Rajd Przyjaciół PKWŁ Jesień 2011”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 listopada 2011 00:15
  • wtorek, 01 listopada 2011
    • Modlna i Ozo

      Nie ma rady, trzeba śmigąć po szosie. Jadę trasą na Piątek. Na rondzie w Warszycach skręt w kierunku Ozo. Droga nr 708 już prawie wyremontowana. Asfalt, no powiedzmy na czwórkę. W Bądkowie podejrzliwie spoglądam na niepokojąco szeroki chodnik z polbruku. Chyba jednak nie będzie tu ścieżki rowerowej. I dobrze. Wzdłuż drogi głębokie rowy. Ich ściany w trakcie umacniania. Drogowcy zostawili plastikowe śmieci. Być może posprzątają po sobie. W Modlnej przed cmentarzem zbudowano rondo. Tuż za nim stoi kilkanaście samochodów.

      Zatrzymałem się przed bocznym wejściem. Na cmentarzu kręci się sporo osób odwiedzających mogiły bliskich. Odnajduję żołnierskie mogiły. Pochowano tu w Modlnej wielu poległych w Bitwie nad Bzurą.

      "MIEJSCE WIECZNEGO SPOCZYNKU/ ŻOŁNIERZY POLSKICH 56 PP 25 KALISKIEJ DP/68 PP, 69 PP, 70 PP, 17 PAL/ 17 GNIEŹNIEŃSKIEJ DYWIZJI PIECHOTY/ ARMII POZNAŃ/ POLEGŁYCH W BITWIE NAD BZURĄ/ W WALCE Z HITLEROWSKIM NAJEŹDŹCĄ/ W DNIACH 10-12 WRZEŚNIA 1939 ROKU"

      Na obelisku ptak przypominający bardziej drapieżnego gołębia niż orła bielika.

      *

      I jeszcze ta tabliczka nagrobna. "Wy drzewa nie szumcie, naszgo syna nie budźcie...". Kiedy opuszczałem cmentarz w Modlnej, zza chmur wyszło słońce. W jego promieniach dojechałem do OZOrkowa. Przeciąłem DK 1 i ...

      ...zobaczyłem bezuchych dyniogłowych chichrzących się od uch do ucha.

      68 km.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Modlna i Ozo”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 listopada 2011 21:55
    • Jeszcze o tym samym

       Śmieci, odpady, spady-zawsze w modzie.

       

       Spadają liście z drzew. Łódź, ul. Sowińskiego. Najpierw trzeba takie liście zgrabić, a następnie upchnąć do foliowych worków i pozostawić, aby wór czekał, aż się zjawi odpowiedni samochód do transportu zapewne do miejskiej kompostowni.

      To rezultat innej akcji. Zapewne chodzi o urozmaicanie szarego miejskiego krajobrazu.

      Tablica z nazwą ulicy zerwana i porzucona przez wandali. Przewrócony i wybebeszony pojemnik na starą odzież. Łódź, ul. Świetlana/ul. Sasanek.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      staahoo
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 listopada 2011 01:44

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka Miki - moje wyprawy na przestrzeni dziejów