staahoo

Wpis

sobota, 07 maja 2011

Nad Widawkę

Dłuuugaaa trasa. Wspólny start nastąpił w Tuszynie przy DK 1. Pod bezchmurnym niebem poprowadził nas Yaroo.

Droga z Mzurek do Widawy usiana  niebezpiecznymi ubytkami w asfalcie. Szkoda. Udało się przejechać bez szwanku, ale nocnej jazdy rowerem po tej drodze nikomu nie życzę. Nawierzchnia poprawiła się kilka kilometrów przed Widawą.

 

Most na rzece Widawce w Rogóźnie k/Widawy.

Rzeka Widawka w Rogóźnie k/Widawy.

W Widawie zatrzymaliśmy się na posiłek w barze przy dworcu autobusowym.

Strońsko. Na miejscowym cmentarzu kwatera żołnierzy poległych podczas bitwy w 1939 roku nad Wartą w Strońsku i Beleniu.

Przed sklepem w Rossoszycy.

Rzepakowe pole. Wracamy.

Kiedy dojechaliśmy do Rzgowa niebo było już zasnute chmurami.

222 km.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
sobota, 07 maja 2011 23:51

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 00:07:34:

    222:) Pięknie! Z tego wynika, że chyba niedługo jakieś Świeże, Tegoroczne Pikusie mogą zacząć występować?

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 00:16:06:

    @wujek__samo_bro----Pikusie przed nami. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj nie było łatwo. Prawie połowa trasy to były zmagania z wiatremi :-)

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 00:29:48:

    Fakt - wiało potężnie w drugiej części dnia a to z północy, a to kręciło z NW lub NE.

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 16:50:57:

    222 km i to wypełnione głównie zmaganiami z wiatrem! Dla mnie taki dystans to wyzwanie nawet, gdybym go pokonywał za kierownicą (a zdarza mi się to czasami), na rowerze to już jest w tej chwili czysty surrealizm. Z silnym wiatrem jestem w stanie zmagać sie maks. kilka km, potem mam dość - pewnie siadła mi totalnie nie tylko forma, ale i psychika. Poza tym na mnie nie działa to magiczne paliwo, które wy tankujecie-sok pomidorowy:-)
    Umieram z ciekawości, co to będą za pikusie i jakie to będą dystanse. Aż strach sie bać! 300km? 400 km? A może 500 km? Brrrr.....

  • lavinka napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 19:46:43:

    Widzę, że mały cyklogrobbing się zrobił. :)

  • calleh napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 20:03:33:

    czapki z głów :)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 21:02:33:

    Widawka bardziej turystycznie i niespiesznie:
    staahoo.blox.pl/2008/11/Pamietajcie-o-biletach.html

  • przyslowie napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 21:11:16:

    Ja to jestem ze dwieście lat za takimi pikusiami, a dystans ten będzie się tylko powiększał. Pozostaje mi tylko pasywne kibicowanie, podziwianie bohaterów i widoczków. Nie mam nawet zamiaru kijkować, by nie umuskularniać sobie ramion. Moja wrodzona słaba kondycja fizyczna sprawia, że wiodę tryb życia bardziej mieszczański, choć lubię spacerować i wędrować.
    Mogę więc zachwycić się widokiem pięknych obecnie pól rzepakowych. Szkoda, że wody Widawki mają taką gliniastą barwę.

  • przyslowie napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 21:18:50:

    Tamta nieśpieszna, nie wyczynowa Widawka była w listopadzie. Dzień był ciepły pewnie, ale krótki.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 21:30:22:

    @przyslowie------faktycznie, było ciepło, ale dzień krótki. Teraz było tylko po asfalcie, a wtedy sporo po gruncie.

  • wkondor napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 21:35:08:

    Z okazji imienin wszystkiego najlepszego.
    Czyżby pod sklepem w Rossoszycy wznoszony był toast.
    To dzisiaj korespondencyjnie walczyliśmy.250 i 3100 w pionie ale wasze 220 to super sprawa.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 22:53:30:

    @wkondor----dzięki :-)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 22:57:51:

    @wkondor---Nasze 222 to tylko Mały Pikuś w porównaniu z Twoim śmiganiem po górach

  • przyslowie napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 23:37:58:

    Ale ze mnie gapa.
    Wszystkiego najlepszego życzę z okazji Imienin!

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/08 23:50:26:

    @przyslowie------dzięki :-)

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/09 18:33:05:

    I ze mnie gapa - i ze mnie! :D A wszak widzieliśmy się nawet osobiście na cmentarzu - no to szerokich dróg, wąskich opon, Pikusiów (bez przydrożnych Azorów) i Azorów* (w ramach Pikusiów)
    *ja wiem, że rowerem wodnym by trzeba było raczej, ale nie chcąc życzyć Kanarów, pozostały mi tylko Azory na podorędziu..

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2011/05/09 20:28:14:

    @wujek_samo_bro--------dzięki :-) jak zauważyłeś na cmentarzu utonąłem w zieleni, a Azory (krakowskie) ponownie trzeba będzie zaliczyć na sucho.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka