staahoo

Wpis

sobota, 09 stycznia 2010

Narty & kije

09.01.2009. Łódź, Las Łagiewnicki. Całkowite zachmurzenie, temperatura -2 do -3°C, wiatr, dużo śniegu i przez cały dzień marznący deszcz. Warunki raczej odstręczające od rekreacji nie mniej spotkaliśmy w Lesie Łagiewnickim takich co nie pękali. W końcu tu nie Syberia podczas zamieci.

1

O kijach opuszczam otchłań Radogoszcza i przez Marysin maszeruję ul.Warszawską w kierunku "kaloryfera" przy ul. Wycieczkowej. Po drodze przechwytuje mnie  samochodem Puchol. Parkujemy na kaloryferze.

2

Puchol przypina narty ...

3

...i wio! On jak Don Kichot paraduje pierwszy, a mnie przypadła rola giermka. Odpychając się kijami pieszo brnę przez śnieg. Dzisiaj spotkałem tylko dwóch fanatyków nordic walking.

4

5

6

7

8

9

10

W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy kapliczkach św. Rocha i Antoniego w pobliżu ulic Wycieczkowej/Okólnej. Opróżniamy termosy z gorących jeszcze napojów i teraz  już w kierunku kaloryfera i Baru Pod Modrzewiami na ul. Działka. Tam coś gorącego do picia i po kawałku szarlotki. O 15,30 zapada zmrok i koniec zabawy.

11

Miś Yogi układa się do snu.

12

...i to koniec relacji.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
sobota, 09 stycznia 2010 23:43

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lavinka napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 00:05:49:

    W pierwszej chwili myślałam,że Ty też na nartach :)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 00:15:17:

    Tez bedę na nartach kiedy kupię nowe buty. Stare się rozleciały ze starości i badziewnego wykonania :-(

  • diogenespies napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 17:19:25:

    Jakoś z kijkami mało Ci do twarzy:-)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 17:56:33:

    Ałła! Z czasem będzie grać ;-)

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 22:14:03:

    Rozumiem, że miś Jogi i Puchal to jedna i ta sama osoba, swoja drogą ciekawe, skąd wzięła się ta ksywka, bo wielkiego podobieństwa do misia po twoim kompanie nie widzę. Podziwiam was, że w ogóle chciało wam się wyściubić nosa w tak beznadziejną pogodę. U mnie tradycyjnie rozwija się zimowa depresja, a że zima surowa w tym roku (o czym u mnie na blogu) to i depresja będzie ciężka. Chyba trzeba będzie pomyśleć o tych opuszczonych domach w Hiszpanii.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 22:29:02:

    Pogoda, pogoda, pogoda..... Jak na razie zwyczajna zima w tej strefie klimatycznej. Jeśli spojrzysz na pierwsze zdjęcie w tej notce to zwróć uwagę, że nawet małe dzieci wyściubiły nosy i jak zaobserwowałem były z tego zadowolone. W Arturówku było ich zdecydowanie więcej niż na tyłach kaloryfera.

    Na zimową depresję może kąpiel w lodowatej Sokołówce, albo Bzurze. Powinna zadziałać orzeźwiająco. Zostań morsem :-))

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 22:38:00:

    Ha, ha, ha, ale śmieszne, "zostań morsem" - a sam sobie zostań!

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/10 22:59:35:

    conradtheme napisał:
    "Ha, ha, ha, ale śmieszne, "zostań morsem" - a sam sobie zostań!"

    A pewnie, że śmieszne, ale niestety nie umiem pływać, a i za mikry jestem na morsa :-))

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/11 19:43:05:

    Drogi staahoo, po tym, co przeżyłem dzisiaj dwukrotnie - najpierw przed wyjazdem do pracy i po powrocie (zakopałem się podczas wyjeżdżania z miejsca parkingowego i nie pomogło mi nawet ostre machanie łopatą - koła kręciły się w miejscu, do pracy spóźniłem sie 20 min i to samo było po powrocie przy próbie parkowania), oświadczam wszem i wobec, że NIE ROZUMIEM JAK MOŻNA BRONIĆ ZIMY I UWAŻAĆ JĄ ZA RZECZ NORMALNĄ I NIEGROŹNĄ. To jest prawdziwy koszmar i myślę, że gdybys miał do pracy o 30 km dalej niz w rejon Julianowa (jeśli dobrze pamiętam), to inaczej bys mówił o zimie. I nie chodzi tu wcale o nastrój, tylko o praktyczne sprawy - możność dojechania do pracy na czas. ŻĄDAM ZAKOŃCZENIA ZIMY I FAKTYCZNEGO OCIEPLENIA KLIMATU i nic mnie więcej nie obchodzi!

  • wkondor napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/12 10:24:36:

    Zima musi być tak samo jak i lato.Najważniejsze nie marudzić i godzić się na to co nas spotyka.Ocieplenie klimatu wbrew temu co myślimy to tak faktycznie ochłodzenie.
    Topnienie czap lodowych ochłodzi oceany zimną słodką wodą a to zamiast słońca przyciągnie chłód i ku rozpaczy co nie których śnieg i mróz.
    Póki co słońce z dnia na dzień coraz większe koła po horyzoncie zatacza i przyjdzie czas na rower.

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/12 22:58:08:

    nie ma możliwości żeby godzić się na zimę

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/12 23:49:44:

    @conradtheme--- ...ale się Pan rozmarudziłeś. Stare chłopisko, a taki pieszczoch :-))
    Niech żyje zima !

  • wkondor napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/13 14:19:01:

    Zimę pokocha jak się wnuków doczeka.Przegonią go parę razy z sankami po górkach to innym okiem na panią zimę spojrzy.

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/13 20:00:55:

    ad kondor: Żartujesz kondor, nie potrzebuję wnuków, żeby nabrać właściwego stosunku do zimy, wystarczy, że codziennie zmuszony jestem napieprzać łopatą przez 20 min w bryły zmrożonego śniegu po to, żebym mógł zaparkować auto i często to napierdzielanie i tak nie pomaga i nie można wjechać lub wyjechać z "miejsca parkingowego".
    ad staahoo: czy ktoś, kto napierdziela 2 razy dziennie łopatą w twarde jak kamień bryły lodu to twoim zdaniem "pieszczoch"? To kto nie jest pieszczochem?

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/13 20:58:24:

    Zieew !
    Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie jesteś jedynym napierdzielaczem zmarzniętego śniegu w Polsce i na świecie, a trochę ruchu na powietrzu jeszcze nie powala na glebę.

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/13 22:51:29:

    to ja jutro wybywam na zimową wędrogę. kolega zaprasza na absynt, to i nie wypada odmówić.
    a że absynt w Głownie? w sam raz będzie na rozgrzewkę :)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/13 23:08:00:

    Wujku, absynt z Wami ! Ja niebawem zjawię się w Bergs...
    ps.: Koty poszły za płoty na dobre kwatery i bardzo mnie to cieszy :)

  • slavkosnip napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/15 08:21:59:

    Jakiś nowy typ roweru! Zamiast kółek jakies dwie długie listwy i jakieś trzymacze!;)

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2010/01/15 10:32:17:

    Koty hurra! :)))

    na absynt idzie się z Łagiewnik 7h przez śniegi; wraca... hmm..intensywniej ;D

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka