staahoo

Wpis

środa, 09 grudnia 2009

Oni jeżdżą, a ja...

...a ja pieszo i wodzę za nimi smętnym wzrokiem....

1

Idąc w kierunku Pietryny ulicą Rewolucji 1905 roku (d.Południowa) zadarłem głowę i co zobaczyłem? Coś znajomego..

...a na Piotrkowskiej już ciemno. Czasem w mroku pojawi się stroboskopia rowerowej lampki.

Na chwilę wpadłem do sklepu rowerowego "Borsuka" mieszczącego się wgłębi jednego z podwórek. Wymacałem tam całkiem fajny rowerowy ciuch w sam raz na jesienne i zimowe chłody. Może kupię...

2

Rikszą raczej nie chciałbym pedałować, no chyba, że pojawi się taki przymus...

3

W przekroku nad ramą, na baczność stała Ona-nieznana cyklistka. Czekała cierpliwie na zmianę świateł. O, teraz widzę, że Jej rowerek to szosówka. Zanim ruszyła przemknął obok niej kurier rowerowy z pomarańczową torbą na plecach.

4

Kurier zatrzymał się kilkadziesiąt metrow za "Magdą"...

5

...i zaczął studiować plan Łodzi.

Z dwojga złego, riksza vs kurierka, wolałbym to ostatnie, tylko czy są tacy starzy kurierzy???

No, dobra, teraz patrzę w lewo i kogo widzę? Nikogo znajomego. Od strony Placu Wolności ...

6

...zbliża się lansior w żółtym kubraczku zapatrzony w ekran komórki.

Ziewnąłem i poczłapałem na Plac Wolności. Busem wróciłem w otchłań Radogoszcza. "Otchłań Radogoszcza", podoba mi się to określenie. Zapożyczyłem je od internautki o nicku przyslowie...

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
środa, 09 grudnia 2009 01:14

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lavinka napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/09 12:17:32:

    Czy bywają starzy kurierzy? Brat mój zna jednego,co jeździ 10lat. Ale zazwyczaj dłuzej niż kilka lat nie wytrzymują :)

  • wujek_samo_bro napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/09 22:58:01:

    jeszcze machniom pedałami jakieś groby :)
    a jazda na rikszy jest fajna, bo refleksyjna! tylko duże obciążenia wszelakie niestety.
    a na Piotrkowskiej też bywam i to codziennie 2 razy dziennie, bo teraz tędy wiedzie moja droga ku pracowniczym obowiązkom.

  • conradtheme napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/09 23:14:21:

    No właśnie, "oni jeżdżą, a ja nie" Czemu staahoo nie jeździsz? No bo el kondor, to wiadomo, jak wróci z pracy, zaparkuje auto, to zaraz nachleje się browaru i jak ma jeździć po promilach i w dodatku po ciemku? No ale ty, staahoo, zapewne w trzeźwości pozostajesz, a mroki też ci przecież straszne nie są :-)

  • wkondor napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/10 09:25:56:

    staahoo - kosi
    i

  • diogenespies napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/11 18:11:26:

    Przyznaj się, że w Annie byłeś i dlatego bez roweru:-)

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/11 21:01:32:

    Byłem w pobliżu, ale nie wszedłem. Tak przy okazji: byłem na wschodniej i "Golonka" (ostatnio "Wschodnia") zlikwidowana. Pusto i głucho, brudne szyby. Prawdziwy koniec knajpy z charakterem. Tylko patrzeć jak się tam zainstaluje szmatex, albo salon paznokcia...

  • diogenespies napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/11 21:10:24:

    Jeszcze dwa lata temu z Fullem daliśmy w Golonce_ wschodniej w palnik. Był klimat i kinel płaatny.. Izabela na rogu Wschodniej i Rewolucji też juz salonem ślubnym się stała..

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2009/12/11 22:48:39:

    Hehe, Golonka to był niezły dym. W późnych latach siedemdziesiątcyh na rogu Wschodnia/Narutowicza znaleziono sztywnego konsumenta. W plecach miał widelec. Inskrypcję na sztućcu niedwuznacznie wskazywaly, że goścćwytoczył się z tym narzędziem w plecach i zgasł na amen na wspomnianym rogu.
    Eh, i ja tam miałem ostry epizod :) Golonka była duża z chrzanem i stosowna popitka też była.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka