|
Blog > Komentarze do wpisu
Pitu-pitu
Okołorowerowe pitu-pitu nie odbyło się na Placu Słonecznym, ale w Barze Modrzewiak we wsi Modrzew leżącej na północnym skraju Lasu Łagiewnickiego. Z Alheko dotarliśmy na miejsce pieszo. Podobnie znalazł się tam Królik. Puchol uzbrojony w kije narciarskie przytelepał się blachosmrodem. Jedynym jeźdźcem był Headhunter. Yaro pracował, a ELkondor chyba zapomniał o spotkaniu. Pogaduchy przebiegały wielotorowo i raczej chaotycznie, nie mniej skonstatowaliśmy, że jesteśmy zdziesiątkowani kontuzjami i do wiosny trzeba się z nich wylizać, aby rozpocząć trening przed wyprawą na Białoruś i diabli wiedzą dokąd jeszcze. niedziela, 29 listopada 2009, staahoo
Komentarze
conradtheme
2009/11/29 23:08:50
El kondor nie zapomniał o spotkaniu, ale dzień wcześniej był na imieninach (andrzeja) i z tego powodu był niedysponowany (silny ból głowy). A jakież to kontuzje prześladują znamienitych kolarzy?
2009/12/02 23:08:44
Ooo Białoruś, brzmi interesująco:) ale to dziki kraj! choć przez to niewątpliwie może być interesujący;)
2009/12/02 23:43:11
To, że dziki, to jeszcze nic, gorzej, że politycznie zdziczały, ale może cyklistów oszczędzą ;)
|