|
Blog > Komentarze do wpisu
Niepodległość, rowery i mżawka
1 Tegoroczne Święto Niepodległości Polski upłynęło w jesiennym mroku nisko zawieszonych chmur i całodziennej mżawce. Tradycyjnie w Arturówku odbył się rowerowy Wyścig Niepodległości. Była to już piętnasta edycja zawodów. W zawodach może wziąć udział każdy kto potrafi złapać równowagę na rowerze i obracać korbami, aby pojazd wprawić w ruch.
2 Na start stawili sie ci najbardziej zwariowani na punkcie roweru. Zawodniczka z numerem startowym 153 dzielnie pokonała całą pętlę przewidzianą dla swojej kategorii wiekowej. Kto wie, może ta dziewczynka, jeśli nie straci rowerowego bakcyla, w przyszłości będzie dawać nam tak samo dużo radości ze sportowych osiagnięć jak Maja Włoszczowska i jej nie mniej świetne koleżanki?
3 Chłopaki też nie pękają.
4 Silna ekipa ze Strykowa.
5 Ktoś z cyklomaniaczych orgów. Na wyścigu zjawiłem się jako widz z zamiarem ostrego focenia, a skończyło się na kilkunastu fotach z powodu padnięcia akumulatorków zasilających cyfraka. Zaparkowałem na "kaloryferze' i pieszo przeszedłem na miejsce bazy WN. Las pokryty dywanem liści, a pod nimi rozmiękła i śliska ziemia. Tak więc w wielu miejscach na trasie zalegało zdradliwe błoto przemieszane z bukowym listowiem co z pewnością dawało się we znaki na zakrętach. Poniewaz focić nie mogłem, a impreza nieco się ślimaczyła nie czekałem na start wyścigowej starszyzny i wróciłem do domu. Komórką zarejestrowałem krótką scenkę z wyścigu. Jakość kiepska, ale i pogoda też taka była ;-)
środa, 11 listopada 2009, staahoo
Komentarze
|
A teraz miły akcent dizajnowy
bicycledesign.blogspot.com/2009/11/eric-staller-conference-bike.html