staahoo

Wpis

czwartek, 18 grudnia 2008

Małe bum !

Wczoraj miałem krótką rozmowę z kolegą Konradem i oględziny jego roweru. Otóż kilka godzin wcześniej Konrad jechał ścieżką rowerową ul. Łagiewnicką w kierunku centrum i w chwili gdy wjeżdżał na skrzyżowanie z ul. Kasztelańską został zaatakowany przez samochód dostawczy. Na szczęście nie wynikły z tego zdarzenia żadne tragiczne następstwa ani dla Konrada, ani dla jego roweru. Kierowca nawet nie zauważył, że ktoś wylądował na boku jego samochodu i jak gdyby nigdy nic skręcił w Łagiewnicką w kierunku Al. Sikorskiego i odpłynął w siną dal. Zdecydowanie nie zachował on należytej ostrożności dojeżdżając do skrzyżowania z drogą dla rowerów, a stoi tam jak byk znak ostrzegający o istnieniu takiego dziwoląga. Powinien był potroić swoją uwagę zbliżając się do skrzyżowania, gdyż widoczność w tym miejscu ogranicza wysokie ogrodzenie betonowe.

Ulica Kasztelańska jest na krótkim fragmencie asfaltowa, a dalej to droga gruntowa przecinająca tory kolejowe i prowadzaca brzegiem Lasu Łagiewnickiego do ul. Wycieczkowej (ścieżka rowerowa). W przeszłości przy przejeździe kolejowym miała miejsce strzelanina, ale nikt nie strzelał do rowerzysty. Policja kontra uciekający handlarze alkoholem. Była to w Łodzi dosyć głośna sprawa. Zastrzelona została kobieta należąca do grupy rozprowadającej nielegalnie alkohol na Rynku Bałuckim.

I jeszcze słowo o ścieżkach rowerowych, bo to ostatnio temat ogórkowo-choinkowy w łódzkiej prasie. W Dzienniku Łódzkim, w krótkim artykuliku z cyklu "Skąd ta nazwa", tym razem o ul. Wycieczkowej, Marcin Bereszczyński tak napisał: "Przy ulicy Wycieczkowej zbudowano pierwszą ścieżkę rowerową w Łodzi, którą nadal bardzo cenią rowerzyści, nie tylko z powodu urokliwej trasy, ale także dlatego, że do obecnych czasów pozostała ona równa."

Niestety tę sielankę równej asfaltowej nawierzchni pamiętającej czasy krasnoludków psują liczne wyjazdy z posesji przecinające ścieżkę, które czynią z niej tor przeszkód. Autora zapraszam na wspólną przejażdżkę rowerem szosowym, bo takie też istnieją.   Czepialski jestem, pewnie przez wirusy, które mnie chcą zamęczyć.

Łódź, ulica Wycieczkowa. Najstarsza w mieście ścieżka rowerowa. Jesienią przykryta opadłym listowiem.

Tu będę zgodny, w tej scenerii ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Wycieczkowej ma niezaprzeczalny urok.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
czwartek, 18 grudnia 2008 12:13

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • calleh napisał(a) komentarz datowany na 2008/12/19 12:22:39:

    ta okolica była również kiedyś urokliwym miejscem dla rowerowych wycieczek ale i wagarowych ucieczek :)

    wrrr kodom z obrazka

  • aard napisał(a) komentarz datowany na 2008/12/19 15:15:00:

    Dziennikarze mają przeuroczą skłonność do wypowiadania się na tematy, o ktrych nie mają bladego pojęcia. Ten nie jest ani pierwszy, ani ostatni. Aczkolwiek, zeby powiedizeć, że tamta ścieżka jest RÓWNA, to nie wystarczy jeździć na góralu czy zgoła fullu - trzeba jeszcze mieć mocno NIERÓWNO pod sufitem. Albo być mega odwaznym. Respect.

  • meteor2017 napisał(a) komentarz datowany na 2008/12/19 19:44:23:

    Kiedyś jechałem sobie rowerem ulicą z pierwszeństwem przejazdu, z lewej strony z bocznej uliczki wyjechała pani, trafiając mnie rogiem samochodu w... bidon i przewracając mnie. Nawet się nie zainteresowała czy coś mi się nie stało, tylko gaz do dechy i chodu.

    Całe szczęście, że trafiła w bidon, a nie np. w kolano i skończyło się tylko wymianą koszyczka, a bidon mi podały z chodnika jakieś wyrostki.

    Przyzwyczaiłem się też, że normą jest wyprzedzanie rowerzysty i skręt zaraz tuż przed nim w prawo. W odróżnieniu od kolegi, jeszcze żaden samochód nie zepchnął mnie z ulicy... dlatego wolę nawet nierówne ścieżki rowerowe od ulic, mimo wszystko bezpieczniejsze. I jeżdżę rowerem,na którym dziurawe ścieżki nie są staszne.

  • Gość wkondorr napisał(a) z *.interq.pl komentarz datowany na 2008/12/20 09:38:34:

    ..."Kierowca nawet nie zauważył, że ktoś wylądował na boku jego samochodu"...

    Tydzień temu zginęła u ,mnie na pasach młoda dziewczyna,a kierpca po zatrzymaniu tłumaczył się że nie widział nikogo i że na kamień najechał.
    Rowerzysta jest narażony na śmierć tak samo jak górnik więc po 20 latach kręcenia powinien iść na zasłużoną emeryturkę

  • Gość EL Kondor napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2008/12/21 23:48:57:

    W pełni potwierdzam że opis incydentu jest zgodny z prawdą, jako że jestem właśnie tym cyklistą który w ów środowy wieczór na ścieżce rowerowej wzdłuż ul.łagiewnickiej w Łodzi miał zderzenie z kierowcą vana, za nic mającym podstawowe przepisy drogowe i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Niestety po raz kolejny potwierdza sie to, że tzw. ścieżki rowerowe są czasem jak najbardziej niebezpiecznymi miejscami dla rowerzysty choć teoretycznie powinno byc zupełnie przeciwnie. No ale w Polsce wiele rozwiazań się nie sprawdza i przynosza one przeciwne skutki do zamierzonych. A co do artykułu w dzienniku chwalącym nawierzchnię ścieżki wzdłuż ul. wycieczkowej, to nie trzeba kolarki, żeby sie przekonać w jak fatalnym jest ona stanie- wystarczy góral bez pełnej amortyzacji. Pozdrawiam i wesołych świąt.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka