staahoo

Wpis

poniedziałek, 10 listopada 2008

Pamiętajcie o...

 

...biletach ! 

 

9 listopada 2008. W szponach Warty i Widawki czyli bradzo pobieżnie po parku krajobrazowym międzyrzecza tych dwóch rzek. Godzina 08:20 wskakuję na Agatkę i śmigam do Zgierza. Wpadam w ostatniej chwili na dworzec kolejowy. Z Sylwią ładujemy się do pociągu. Wysiadka na Łodzi Kaliskiej. Zakup biletów. Zjawia się Alheko i wszyscy pędzimy na peron.

Co tym sądzisz?

1

Dlatego kupiliśmy bilety

Eureka!

2

Widzę, widzę, oto One:  Warta i Widawka !

Warta w Strońsku

3

Nad Wartą w Strońsku

Wyląduje na oziminie

4

Oj, leci lotniarz leci!

Dwór w Pstrokoniach

5

Dwór w Pstrokoniach

Mosta na Warcie w okolicach Jeziorka

6

Most na Warcie w okolicy wsi Jeziorko.

Szutrową drogą dotarliśmy nad Wartę przez Pstrokonie i Jeziorko.

Warta jesienią

7

Krasnobikerzy

8

W Burzeninie

9

Kościół w Burzeninie

W Widawie

10

Widawa. Wieża kościoła św. Marcina. Budowli starej, zapomnianej i niszczejącej.

W Widawie zaliczyliśmy dwa kościoły, cmentarz, dworzec PKS, tameczny bar i dziuplę. Pogadaliśmy też z Józefem, miejscowym kolarzem, jak się nam zaprezentował. Fajnie opowiadał, ale zaniepokoiło mnie jego zapytanie o niejakiego Heńka T. z Bałut, którego powinienem znać jako mieszkaniec słynnej dzielnicy łódzkiej. Tajemniczy Heniek T. prześladuje mnie od dziewięciu lat, kiedy to po raz pierwszy zapytano mnie o niego pod sklepem koło Gierłoży. Wtedy rozmówca przywołał spotkanie z Heńkiem w roku 1964. Hmmm....

DiogenesPies, a znasz ty Heńka z Bałut?

Cyklodrzewie

11

Zadziuplona po widawsku.

To ja

12

Cóż, lubię poswawolić na drążku..

Nad Widawką

13

Widawka, dzika i ładna rzeczka.

Rzeka Widawka

14

Prawie pełnia. Księżyc w Widawce.

Ciemno wszędzie...

15

W drodze do Chociwia. Dwa światła, księżycowe i migotliwy płomień znicza.

peron 1,2,3....

16

Aaaaa, wilkołaczący Alheko !!!!!

Stacja

17

To z tej stacji zagubionej w ciemnościach ruszyliśmy w powrotną drogę. Konduktor okazał się być zagorzałym kolarzem, jak zreszta prawie wszyscy, z ktorymi rozmawialismy na trasie.  

Zamiast na głównym dworcu w Zduńskiej, przez pomyłkę wysiedliśmy w Karsznicach i trzeba było ostro dać w pedał na właściwy dworzec, gdzie spożyliśmy wystawną kolację w kultowej jadłodajni dworcowej. Duch gastronomii PRL unosil się wraz ze swądem smażonych frytek.

Znowu w pociągu

18

Powrót. Wszystko się rozmazywało, tak szybko jechał pociąg.

*

Z Łodzi Kaliskiej do domów, wrrrr, drogą rowerową Alei Włókniarzy.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
poniedziałek, 10 listopada 2008 19:59

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • diogenespies napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/11 22:54:17:

    Znam Daniela z Bałut, chłop jak dąb a reszta jak w przysłowiu:-)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka