staahoo

Wpis

wtorek, 11 listopada 2008

Bicyklistyczny Dzień Niepodległości

11 listopada 2008.

Nie mam pojęcia czy Naczelnik Piłsudski jeździł rowerem, ale wiem, że wczoraj byliśmy blisko Gajewnik k/ Zduńskiej Woli, w których odbyła się inscenizacja historyczna w związku dziewięćdziesiątą rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej o tej imprezie to pewnikiem zbłądzilibyśmy tam rowerowo.

Po raz  XIV błysną szprychy w terenowym Wyścigu Niepodległości w Arturówku. 

*

Natomiast Alheko, Kristofer i ja, błyskaliśmy szprychami na trasie przez Piątek do Soboty. Wietrznie było, ale sympatycznie bo słonecznie. W Białej uroczystości rocznicowe. Strażacy i kręcący się przed kościołem ułan na koniu. Malowniczy widok. Trochę dalej, przed pamiątkową tablicą z podobizną Józefa Piłsudskiego uczniowie pełniący wartę.

Pognaliśmy w stronę Piątku. Szybko było. Kristofer czmychnął do przodu i czekał na nas w rynku piątkowskim. Dobrze kręcił. Potem też szybko z bocznym wiatrem w kierunku Bielaw i trochę z wiatrem do Soboty przez Walewice. Tam minęliśmy stojących na wiecznej warcie drewnianych żołnierzy wrześniowych.

W Sobocie oblecieliśmy miejscowe zabytki, a ja dodatkowo gorzelnię, też zabytkową. Nastapił odwrót. Pod wiatr do samej Łodzi. W Waliszewie grzecznie pożegnał się Kristofer, aby dotrzeć do domu przed zmrokiem. 

108 km.   Foto.                              

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
staahoo
Czas publikacji:
wtorek, 11 listopada 2008 00:42

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • diogenespies napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/11 22:52:16:

    Jak to powiedziałby Marszałek, wybitny strateg, rozwodnik,znany furiat podobno morderca jednej pań, z która się zadawał: Gdyby Pan bóg chciał by człowiek toczył sie na kołach, zamiast stóp dałby mu pedały - powiedziałby to ze wschodnim akcentem..

  • Gość wkondorr napisał(a) z *.interq.pl komentarz datowany na 2008/11/22 17:03:25:

    Masz tereny gdzie wielki wódz bywał,a ja tam gdzie Stefan Wyszyński był internowany oraz JP 2 który chodził po bieszczadzkich szlakach.
    U Ciebie pewnie żniwa i ostro kosisz bo jak widać czasu brak na rower i nowe notki.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/22 23:48:16:

    Ano, tak Ziuk w Łodzi onegdaj bywał, ma tu pomnik całkiem ładny i tablicę pamiątkową na kamienicy przy ul. Wschodniej.
    Kiedy zatrzymałem się kiedyś przy cerkwi w Hyrowej tam była (jest) pamiątka po JP2.

    Klops totalny ostatnio. Dużo biegania wokół spraw z rowerem nie związanych, a poza tym pogoda się obsunęła do śniegu włącznie. Teraz na rowery tylko spoglądm. One zaś śpią niebożęta na stojakach w rogu pokoju tuż obok telewizora i tylko powietrze im w doła dobijam. Smuta...

  • huann napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/23 00:06:21:

    ech... a ja podczas dzisiejszej (a właściwie już wczorajszej) przejażdżce z Aardem i Meteorem po świeżej gołoledzi fiknąłem, że ha! a tu są fotki: picasaweb.google.com/meteor2017/DNiegowice#

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/23 00:46:59:

    GołoLeć ! No, co za czasy...

  • huann napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/23 00:50:15:

    gołoleć, gołoleć, a potem co?... Zimne Nóżki! :D

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/23 00:59:35:

    I zeszło na żżrrrrryyyyć !
    ;-))

  • Gość wkondorr napisał(a) z *.interq.pl komentarz datowany na 2008/11/23 16:37:13:

    ..."i tylko powietrze im w doła dobijam"...
    Gdy te rowerki mają Ci służyć jako telewizor z chwilą awarii prądu to lepiej powietrze spuścić na przezimowanie.
    Mnie szlak by trafił gdybym musiał oglądać je na co dzień,a za oknem śnieg do pasa.Trzymam je w bunkrze zakonserwowane.
    Oponki z kolcami fajna sprawa ale nawet one nie pomogą jak pod warstwą śniegu lodowisko,a my na nie wjedziemy na dużej prędkości.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/23 19:09:31:

    he,he, 'w doła' ładnie napisałem. W koła i tylko w koła :D Nie mam gdzie rowerów bezpiecznie trzymać więc w pokoju śpia obok mnie. Nie mialbym sumienia np. na balkonie ich mrozić jak to się praktykuje, a tak mozna szmatka kurz strzepnąć.... mam nadzieję, że to przejściowe śniegopadanie, a nie regularna zima.

  • Gość wkondorr napisał(a) z *.interq.pl komentarz datowany na 2008/11/24 14:19:58:

    ..."a tak mozna szmatka kurz strzepnąć"...
    Uważaj tylko abyś za mocno tą ściereczką przez zimę nie pucował bo na wiosnę będziesz musiał swoje cacko zawozić do lakiernika. haha hihi
    Ciekawi mnie co Twoja żona mówi na te skarby w pokoju.

  • staahoo napisał(a) komentarz datowany na 2008/11/24 18:16:11:

    Będę uważać z tym pucowaniem :)
    Żona została oswojona i nie gdera, duży plus.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl statystyka